Discussion:
makowe poczatki w Polsce
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
T***@somewhere.in.the.world
2013-01-03 23:10:56 UTC
Permalink
Raw Message
<http://www.mspstandard.pl/artykuly/54158/Kwasne.jablka.do.szarlotki.html>
Ku pamieci...
--
TA
Kaczysta
2013-02-04 23:31:37 UTC
Permalink
Raw Message
Tekst dość stary...
Pamiętam dyskusje na temat polonizacji systemu Macintosha (w miesięczniku
KOMPUTER były teksty K. Tatarkiewicza). Już wtedy było sporo emocji na temat
tej terminologii. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że ta polonizacja
systemu Macintosha nie była najszczęśliwsza.
Odrębny temat to firma SAD. Miałem z nią do czynienia w 2006 roku, przy
okazji kolejnej transzy dostaw MEN dla szkolnych pracowni komputerowych.
Pracownie edycji 2007 były wyposażone w Mac OS X Tiger. Była to druga
pracownia w mojej szkole (pierwsza z 2005 roku to była Windows SBS). Sprzęt
rzeczywiście ładny i niezawodny (pracuje do dzisiaj), ale próba upgrade'u
systemu to koszmar. Wspomniany system nie był jeszcze spolonizowany, więc
SAD zrobił nakładkę w postaci polonizatora, który po każdej aktualizacji
systemu rozkładał się na amen. Przez wiele miesięcy dobijałem się w SAD w
sprawie aktualizacji systemu do Mac OS X Leopard (pierwsza wersja całkowicie
spolonizowana) - nic się udało, bo zaśpiewali cenę zaporową. Poza tym
pracownia tej edycji dla szkoły zawodowej jest nie do końca przydatna z
uwagi na brak oprogramowania. Na początku 2012 roku cudem udało mi się
zakupić w sklepie Apple jedną kopię typu box Snow Leopard - zainstalowałem
na MacBook'u (ma 1 GB RAM). Dobre i to - przynajmniej nic się nie sypie.
Polityka Apple na polskim rynku jest niezrozumiała, być może też i to się
udzieliło firmie SAD.
Najbardziej śmieszą mnie na polskiej stronie Apple zachęty kierowane do
nauczycieli i oferowanie im zakupu po korzystnej cenie laptopów MacBook. Za
takie pieniądze polski nauczyciel może kupić wypasionego laptopa z systemem
Windows 7 Professional.
AZ

Loading...